Ulubieńcy stycznia 2018

Pierwszy miesiąc nowego roku już za nami, więc czas na ulubieńców!

1. Serum nawilżające Bielenda

Odkryłam to cudo całkiem przez przypadek będąc na feriach u cioci która właśnie posiada to serum. Ale do rzeczy... MOJA SKÓRA PO TYM JEST JAK PUPCIA NIEMOWLAKA! Na prawdę już po pierwszym użyciu byłam tak zaskoczona, że stwierdziłam, o nie to musi być moje!
LINK DO SERUM


2. Szampon Garnier Fructis Fresh

Chyba znalazłam mój idealny szampon, no ale zobaczymy jak będzie po jeszcze dłuższym używaniu. Często eksperymentuje z szamponami czyli m.in. mieszam. Moje włosy się mocno przetłuszczają więc używam najczęściej szamponów o właściwościach oczyszczających, a ten szampon jest pierwszy którego używam bez mieszania, bo sam w sobie jest idealny.
LINK DO SZAMPONU




3. Odżywka do paznokci Eveline diamentowa

Eveline ma chyba najlepsze w drogerii odżywki do paznokci. Bardzo podoba mi się stosunek jakości do ceny, ponieważ ta odżywka na prawdę działa i chroni paznokcie przed czynnikami zewnętrznymi. Zrobiłam sobię przerwę od hybryd, ponownie użyłam tej odżywki i się zakochałam.
Link do odżywki




4. Oliwka do skórek Semilac kokosowa

Wiadomo, że nawet przy najpiękniejszym manicure suche dłonie i skórki nie dadzą takiego efektu jak powinny, dlatego staram się nie doprowadzić do przesuszenia moich skórek i codziennie nakładam oliwkę oczywiście dodatkowo z walorami zapachowymi które jak najbardziej umilają stosowanie.
Link do oliwki



Jak widzicie ulubieńcy stycznia są na prawdę niewielcy i pielęgnacyjni ale są to samiutkie perełki tego miesiąca.

Wiktoria

Jak to jest z tym "Vogue'iem"?

Z czymś takim jak „Vogue” po raz pierwszy spotkałam się podczas wakacji 2015, w europejskiej stolicy mody, Paryżu. Przy kiosku stałam w...