Kosmetyki które każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce

Był już post na blogu o ubraniach które każda z nas powinna mieć, dlatego teraz przyszła pora na kosmetyki!

1. Bibułki matujące

Może nie jest to kosmetyk ale jest to rzecz bardzo potrzebna, szczególnie dla cer tłustych i mieszanych. Wiadomo, że nie chcemy chodzić po mieście świecąc się jak kula dyskotekowa dlatego jest to "kosmetyk'' niezbędny :)

PROPOZYCJE: INGLOT


2. Puder Transparentny

Nieważne czy sypki, czy prasowany. Każda z nas powinna go mieć ponieważ nie zmienia on koloru naszego podkładu, a nie ma nic gorszego niż idealnie dobrany podkład i puder który jest za ciemny... wiadomo jak to się skończy. Dlatego ja od jakiegoś czasu wybieram tylko takie pudry.

PROPOZYCJE: WIBO , ECOCERA SYPKIECOCERA PRASOWANY,

3. Klasyczna czerwień

Chodzi oczywiście o pomadkę. Klasyczna czerwień nie dość, że pasuje do wielu stylizacji to jest także idealną propozycją na większe wyjścia. Taka pomadka może uratować nasz makijaż kiedy idziemy np. na spotkani firmowe lub urodziny. Na spotkanie raczej wybierzemy białą koszulę i czarne spodnie a dopełni tą stylizację piękna, klasyczna czerwień na ustach.

PROPOZYCJE:  MAC, GOLDEN ROSE 18,

4. "nudziak"

Tak jak w poprzednim przypadku jest to pomadka, jednak w bardziej codziennym kolorze.
Chodzi tu o klasycznego "nudziaka" czyli pomadka w kolorze nude która pasuje nawet do dresów i tylko pomalowanych rzęs. Przy takiej pomadce nie widać jak się zjada więc jest najlepsza na randki, bo nie odstraszymy faceta swoim wyglądem po jedzeniu :)

PROPOZYCJE: MAYBELLINE, JEFFREE STAR,

5. Balsam do ust

Jest to must have w każdej kosmetyczce, bo nie wiadomo kiedy i gdzie nasze usta będą wołać o pomoc. Szczególnie przyda nam się przy noszeniu matowych pomadek które i tak wysuszą nam usta.
Taki balsam można nałożyć na suchą pomadkę dla komfortu naszych ust ale ja nawet będąc w szkole zawsze mam jeden balsam w piórniku aby użyć go na lekcji.

PROPOZYCJE:  EOS,
BALMI


Wiktoria      

Jak to jest z tym "Vogue'iem"?

Z czymś takim jak „Vogue” po raz pierwszy spotkałam się podczas wakacji 2015, w europejskiej stolicy mody, Paryżu. Przy kiosku stałam w...