To musisz mieć w swojej szafie #1 CZARNY GOLF

Być może z moich postów wywnioskowałyście inaczej, ale zapewniam że nie jestem fanką prostego stylu. W swojej garderobie mam całą masę "szalonych" ubrań. Uwielbiam czerwień, róż i dziwne kroje. Ale staram się tak kompletować szafę, by te nietypowe rzeczy miały do czego pasować. Jeśli do tej pory nie wierzyłyście w sens listy "must have" to jestem zmuszona wyprowadzić was z błędu.

Czarny golf kojarzy mi się ze Stevem Jobsem. Wizjoner ubierał go podczas swoich publicznych wystąpień. Ten znak szybko wpisał się w popkulturę. Podobno po śmierci Jobsa w niektórych sklepach ten element ubioru wyprzedał się całkowicie. Rzecz jasna historia golfu to nie tylko Steve Jobs. W pewnym momencie historii ten klasyk był nawet elementem umundurowania amerykańskiej armii (tak, tej samej która wylansowała wiele innych ubrań). W latach 50. i 60. nosili go zadbani mężczyźni, stał się symbolem wyrafinowania. Z czasem zaczął cieszyć się ogromną popularnością. Ubierały go feministki, a później i wielkie gwiazdy. Choć początkowo przeznaczony mężczyznom, stał się oczywiście unisexem. Być może tak jak ja kojarzycie go z wielkimi artystami i introwertykami. Ale to przecież tylko element garderoby i sprawdzi się praktycznie każdemu z nas.



Z CZYM GO NOSIĆ?
3 proste przykłady:

1. Na co dzień - z dżinsami lub dżinsowymi spódniczkami.
Połączenie proste i klasyczne. Powinnaś czuć się w nim zupełnie jak w drugiej skórze. Będzie stanowiło bazę, na którą możesz zarzucić zarówno puchową, sportową kurtkę jak i trencz.
2. Na imprezę - z lakierowaną lub skórzana spódnicę (na przykład czerwoną). Prosto i wygodnie. Powinnaś czuć się w tym atrakcyjnie i komfortowo. Mimo swojej prostoty to połączenie zawsze wygląda efektownie.
3. Do pracy - z eleganckimi spodniami. Znów ogromną rolę odgrywa wygoda. Kolejnym plusem na pewno jest to, że nie zmarzniesz w szyję. Oczywiście to połączenie jest trochę bardziej casualowe niż eleganckie.


PROPOZYCJE:  (mała wskazówka: kliknijcie na zdjęcie, by przenieść się na stronę sklepu)

 CAMAIEU
 H&M VERO MODA
 MOHITO H&M SISLEY ORSAY






Jak to jest z tym "Vogue'iem"?

Z czymś takim jak „Vogue” po raz pierwszy spotkałam się podczas wakacji 2015, w europejskiej stolicy mody, Paryżu. Przy kiosku stałam w...